Archiwa kategorii: Psychologia biznesu

Czego boi się Twój szef?

Okazuje się, że nie tylko Ty pracowniku boisz się utraty pracy.

Zobacz czego boi się twój szef – lista zrobiona na podstawie prowadzonych przeze mnie szkoleń dla kadry menedżerskiej:

  1. Utraty pracy, stanowiska
  2. Popełnienia błędu
  3.  Przyznania do błędu przed pracownikami
  4. Utraty autorytetu w oczach pracowników
  5. Nagradzania pracowników
  6. Zwolnienia pracownika
  7. Oceny swojej osoby przez podwładnych

SZEFIE- ZWOLNIĆ ZAWSZE ZDĄŻYSZ

 

Kolejny raz Twój pracownik nie wykonuje swojej pracy tak jak to uzgodniliście. Zapytany o przyczynę narzeka i stosuje „spychologie”

Po pierwszym zdaniu nie dawaj mu do zrozumienia, że to, co mówi, nie ma sensu. Zadbaj o spokojną atmosferę rozmowy. Jeśli pracownik używa argumentów wymijających typu: „Na przeszkodzie stoją inni, świat, rzeczywistość, okoliczności, itd.”, to zadaj pytanie: „Co Ty, Arku, możesz zrobić, by się udało? Jakie Ty działania podejmiesz? Masz 3 dni. W czwartek o 11:00 spotykamy się, aby porozmawiać o Twoich rozwiązaniach”. Na tym skończ. Nie tłumacz, nie przekonuj, nie dawaj gotowych rozwiązań. Poczekaj na umówione spotkanie.

Nie zwalniaj, najpierw porozmawiaj. Pamiętaj, zwolnić zawsze zdążysz. Jeśli widzisz, że pracownik walczy, nie słucha i jest zamknięty na Twoje argumenty, powiedz mu, jakie konsekwencje będzie miała jego postawa: „Kiedy narzekasz w ten sposób, nie podając argumentów, obniżasz zapał zespołu i mój także. Ciężko mi się z Tobą w ten sposób współpracuje. Proponuję, abyśmy za dwa dni się spotkali i oczekuję od Ciebie konkretnych działań”.

Pamiętaj o technice „zdartej płyty”. Spokojnie i rzeczowo powtórz to, co powiedziałeś: „Słyszę, że się nie zgadzasz. Proponuję, abyśmy za dwa dni się spotkali i oczekuję od Ciebie konkretnych działań…” Nie daj się zbić z tropu.

Jeśli masz do czynienia z pracownikiem, który zawsze narzeka bez uzasadnienia, a Ty się z nim po prostu męczysz i na samą myśl o współpracy z nim czujesz dreszcze, to może rzeczywiście warto, by „wzmocnił firmę swoim odejściem”.

Pierwsza praca

Idziemy pierwszy raz do pracy. Towarzyszy nam lęk i trema. Czy poradzimy sobie z nowymi obowiązkami? Czy będziemy pasować do grupy? Jak poradzić sobie z taką sytuacją? 

  1. Niech stres stanie się twoim sprzymierzeńcem
    Nie zaprzeczaj ,że czujesz tremę i stresujesz się nową sytuacją. To normalne uczucia towarzyszące pierwszej pracy. Jeśli je zaakceptujesz, to łatwiej Ci będzie z nimi pogodzić a  dodatkowo  wykorzystasz stres w sensie pozytywnym czyli stanie się on Twoim sprzymierzeńcem w pracy i  motywatorem do działania.  Gdy stres mobilizuje do działania – daje w efekcie energię do pracy i do rozwiązywania problemów.
  2. Obserwuj i patrz

Wykorzystaj pierwsze dni i tygodnie na obserwację sowich kolegów i przełożonych. Patrz jakie są układy w zespole, kto jak się zachowuje, podejdź do osoby, która wydaje ci si podobna do ciebie, zagadaj z innymi na przerwie przy kawie, podpatrz za co szef nagradza, co ceni w pracownikach a czego nie toleruje. Podsumowując: obserwuj, poznawaj i ucz się reguł panujących w danej firmie i poznawaj zwyczaje i normy w swoim zespole

  1. Nie udawaj kogoś kim nie jesteś.
    Chęć przypodoba się szefowi i zespołowi powinna być wypadkową chęci dostosowania się do otoczenia w pracy i chęci zachowania własnej tożsamości. Albowiem jeśli za wszelką ceną będziesz się starał przypodobać szefom, kolegom to wpadniesz w lizusostwo i wazeliniarstwo a efektem tego będzie niechęć szefa i kolegów. Jeśli założysz fałszywą maskę, która nie jest zgodna z Twoimi cechami osobowościowymi i będziesz grał rolę  np.: pana dowcipnego, to ta maska będzie nas „uwierać” przez kolejne dni i miesiące i lata w pracy. Udawany entuzjazm, razi u introwertyka. Prezentacja siebie w ubranku chłodnej, zdystansowanej osoby, podczas gdy jesteś wulkanem energii, nie wyjdzie na dobre. Na dłuższą metę nie ukryjesz swoich cech temperamentu i  prędzej czy później pokażesz swoją niespójność. A tym zrazisz do siebie kolegów z pracy i przełożonych.
  2. Wykorzystaj efekt podobieństwa
    polega ona na tym, że lubimy ludzi podobnych do nas samych. Wykorzystując ten efekt szukaj wspólnych zainteresowań z kolegami z pracy. Pytaj o hobby, rodzaj sportu, wartości, spędzanie wolnego czasu, upodobania kulinarne itd. Następnie podkreślaj  podobieństwa między waszymi zainteresowaniami.  Dodatkowo jeśli będziesz w przyjazny sposób pytał i  sprawisz , że ludzie cię polubią, ponieważ ludzie lubią
    kiedy poświęca się im uwagę i zainteresowanie.
  3. Pytaj jeśli czegoś nie wiesz pytaj
    Pierwszy miesiąc w pracy to okres adaptacji i poznawania swoich obowiązków i zadań. To okres w którym, masz prawo czegoś nie wiedzieć lub nie rozumieć i masz prawo pytać. Nie udawaj wszechwiedzącego. Lepiej spytać się niż popełniać błąd za błędem i udawać, że ze wszystkim sobie radzisz. Dodatkowo jeśli poprosisz kolegów o pomoc, powołując się na nich większe doświadczenie, sprawisz że poczują się kompetentni a ludzie lubią się czuć kompetentni!
  4.  Ucz się
    Staraj się szybko uczyć, nie przeciągaj  w nieskończoność „okresu ochronnego”, bo w przeciwnym razie zostaniesz odebrany jako osoba niesamodzielna.
  5. Daj Się Poznać Jako Profesjonalista
    Bądź punktualny, wywiązuj się w terminie z powierzonych Ci zadań  i nie zawalaj podstawowych obowiązków. Pokaż, że poważnie podchodzić do swojej pracy i że możan na Ciebie liczyć
  6. nie krytykuj i nie plotkuj
    Bądź ostrożny w krytyce innych ludzi, nie dawaj się wciągać w „rozgrywki” pomiędzy skłóconymi pracownikami, nie obmawiaj szefa po „kątach”.
  7. Nie twórz barier w sobie
    Jeśli chcesz by inni ci polubi, najpierw Ty polub ich. Postaraj się, nie nastawić negatywnie i mówić sobie: „ nie polubią mnie”, „patrzą się na mnie wilkiem”; „będzie ciężko zyskać sympatię”. Takie myśli powodują, że Twoje nastawienie do nowych kolegów staje się negatywne i każde ich zachowanie, interpretujesz na swoją niekorzyść. Postaraj się zatem polubić swój zespół „na zapas”. Pamiętaj, że nastawienie do innych, ma przemożną moc kreowania relacji międzyludzkich. Jeśli zatem, nastawisz się, że zespół przyjmie cię przyjaźnie, to się odprężysz, nie będziesz spięty i nerwowy a wtedy prezentacja tego, co w tobie najlepsze z pewnością się powiedzie. Tym samym twoje szanse na to, że zostaniesz zaakceptowany rzeczywiście rosną. Dlaczego? Otóż jeśli emanujesz życzliwym i przyjaznym nastawieniem do innych ludzi, oni opłacą się tym samym.
  8.  Pamiętaj nowa praca, to nie tylko dla ciebie nowa sytuacja – dla zespołu i Twoich przełożonych również. Ty także, jesteś dla nich nowym pracownikiem i kolegą. To etap gdzie wszyscy wzajemnie się „obwąchują” , lekko stresują i obserwują.   Pamiętaj, też, że ten etap minie i już niedługo będziesz czuł jak „stary” pracownik.

Jak badać swoje predyspozycje do pracy – ściąga

Odpowiadając na zapytania przesyłam listę, która mam nadzieję, okaże się pomocna
w zdefiniowaniu predyspozycji do pracy.

Jej twórcą jest Richard Bolles, autor metody planowania kariery zawodowej „Spadochron”. Według niego należy przemyśleć następujące kwestie:

  1. Otoczenie fizyczne – jakie są idealne dla Ciebie warunki pracy i miejsca geograficzne?
  2. Otoczenie duchowe lub emocjonalne – ważne dla Ciebie wartości i zasady, które powinny obowiązywać tam, gdzie pracujesz;
  3. Umiejętności, którymi najbardziej lubisz się posługiwać – manualne, intelektualne, społeczne itd. Jakiego typu zadania chciałbyś wykonywać?
  4. Ludzie - jak scharakteryzujesz osoby, z którymi chciałbyś pracować?
  5. Rodzaj informacji, z którymi chciałbyś mieć do czynienia w pracy;
  6. Przedmioty, z którymi chciałbyś pracować;
  7. Cele, które chciałbyś osiągnąć – w krótkiej i długiej perspektywie;
  8. Korzyści, jakie chciałbyś osiągać dzięki swojej pracy.

mój styl coachingowy

Lata doświadczeń pozwoliły mi na opracowanie własnej metody coachingu biznesowego – COACHINGU DOŚWIADCZENIOWEGO którego motto brzmi:

 „Człowiek może o wiele więcej, niż mu się wydaje!”

Na sesjach proponuje  praktykę a nie teorie.  Moje sesje oparte są na

  • doświadczaniu czyli  propounje gry i eksperymenty w środowisku naturalnym managera, lidera, szefa
  • połączeniu technik coachingowych z technikami psychologicznymi –połączenie to  powoduje lepsze zrozumienie swojego postępowania a poprzez zrozumienie trwalsze i efektywniejsze zmiany zachowania
  • nauce praktycznych, intiucyjnych narzędziach  gotowych do stosowania w pracy menadżerów jak np: narzędzia słuchania, dawania informacji zwrotnej, zadawania pytań, doceniania, karania, technik negocjacyjnych z pracownikami, technik prezentacyjnych, mowy ciała, budowanie autorytetu  itd.
  • scenkach czyli ćwiczeniu praktycznych umiejętności zarządzania –  nagrywanie scenek  i ich omawianie według autorskich metod
  • sztuce improwizacji zaczerpniętej z technik aktorskich
  • odkryciu przez managera własnego stylu zarządzania ludźmi 
  • dzieleniu się moim doświadczeniem jako psycholog praktyk, pracujący od wielu lat z menadżerami z różnych branż  oraz psycholog manager, poradzący własną firmę

agresja kobiet…

Agresja i kobiecość to tylko pozornie dwie sprzeczne cechy. Jak pokazały eksperymenty psychologiczne Milgrama, kobiety potrafią być bardziej bezwzględne od mężczyzn.  Badania te dotyczyły porażenia prądem młodych psiaków  i tu okazało się, że tylko 54%mężczyzn zdolnych było wymierzyć zwierzęciu silny wstrząs elektryczny, natomiast 100% kobiet pomimo, iż szczeniak płakał w niebogłosy poraziło go prądem o maksymalnej sile! I gdzie podziała się ta słaba płeć? Gdzie kobieca delikatność, wrażliwość, empatia? A kto powiedział, że kobiety to kruche istoty?

W toku licznych badań socjologicznych, psychologicznych i innych okazuje się, że kobiety potrafią być agresywne i bezwzględne. Potrafią niszczyć innych i przeć do przodu bez skrupułów.
Już jako małe dziewczynki doświadczamy agresji od innych koleżanek. Wystarczy być ładniejszą  i lepiej ubraną w szkole a koleżanki już plotkują, obmawiają za plecami, szykanują lub nawet prześladują. Zazdrość o urodę, sylwetkę, wiek, strój jest tak silna, że prowadzi do brutalnej wręcz rywalizacji. Rosalind Wiseman, autorka książki „Królowe matki i ich świta”, pisze o wspomnieniach nastolatek, które największych krzywd zaznały ze strony swoich przyjaciółek i koleżanek. W ostatnich latach, problemem agresji młodych dziewcząt, zajmowała się także, grupa psychologów z University of Minnesota. Na podstawie badań, psycholodzy stwierdzili, że  w wieku 11-12 lat rodzi się „kobieca jadowitość” i dlatego młode dziewczęta są tak okrutne wobec swoich koleżanek. Inne wyniki badań, fińskiego psychologa prof. Björkqvista pokazują, że nastoletni chłopcy wyładowują swoją złość na czymś lub kimś obcym lub neutralnym, natomiast w naturze dziewcząt leży wyjątkowe okrucieństwo wobec przedstawiciel własnej płci.

Kolejnym źródłem kobiecych walk,  jest rywalizacja o mężczyznę. Tu nieobce jest zjawisko kobiecej niesolidarności, objawiające się  zabieraniem mężów koleżanek, uwodzeniem narzeczonych swoich przyjaciółek itd. Zjawisko to potwierdza Phyllis Chessler, amerykańska psychoterapeutka, która w swojej książce „Kobiety krzywdzą kobiety”, udowadnia i podaje liczne przykłady kobiet, które wręcz nałogowo kradną innym kobietom mężów, kochanków, partnerów i wykazują się przy tym dużym poziomem agresji. Dodatkowo kiedyś kobiety ukrywany i tłumiły swoją agresję, dzisiaj natomiast, często same mówią o niej wprost. I tak otwarcie przyznają się i opowiadają o sowich metodach „wygryzienia” rywalki z pracy, odbicia przyjaciółce męża lub objęcia wysokiego stanowiska nieetycznymi metodami. Dzisiaj kobiety, wręcz chwalą się swoją agresywnością i tendencją do bezkompromisowych rozwiązań. Część z nich uważa, że skoro do tej por królował patriarchat, to wiek XXI należy do kobiet. W związku z tym, dają sobie przyzwolenie na zachowania do tej pory zarezerwowane dla mężczyzn a czasem nawet zachowują się o wiele bardziej agresywnie niż mężczyźni. Część kobiet zachowując się w ten sposób chce udowodnić, że są lepsze od mężczyzn. Takie zachowanie,często jest wynikiem, walki z mężczyznami na polu zawodowym, albowiem pomimo coraz większej liczby kobiet na wysokich stanowiska, nadal nie obce jest zjawisko ”szklanego sufitu” . Z tego powodu, kobieta musi się bardzo ciężko napracować, by dostać awans oraz musi udowodnić, że „jest dwa razy lepsza od mężczyzny”. Tak więc większość kobiet, które zajmują wysokie stanowiska, doszły do swojego sukcesu, przyjmując męskie reguły gry oraz musiały, być wymagające dla siebie i twarde, żeby mogły się przebić. I tak będąc już szefami, są przekonane, że tylko taka strategia prowadzi do kariery i gdy zatrudniają inne kobiety, dają im to odczuć i zarządzają nimi w stylu: „Chcesz być taka jak ja, to się musisz pracować ponad siły, tak jak ja”.  Nie dają innym kobietom, przyzwolenia na słabości, błędy a czasem, też zakładanie rodziny, traktują jako poważną przeszkodzę w osiągnięciu sukcesu i ostro dyskryminują takie kobiety. I tak kobiety- szefowe są bardzo wymagające wobec swoich podwładnych kobiet, natomiast dla mężczyzn są zwykle są bardziej pobłażliwe. Nieczęsto zdarza się, że kobieta – szefowa wręcz faworyzuje mężczyzn, nawet z niższym wykształceniem a podległym sobie kobietom stale udowodnia, że są gorszymi pracownikami, pomimo ich wyższego wykształcenia i większych umiejętności.

Wzrasta też tolerancja mężczyzn na kobiecą agresję. Mam tu na myśli zjawisko poszukiwania na partnerkę, żonę, kobiety przebojowej, zaradnej, dobrze zarabiającej, która będzie w stanie utrzymać partnera i dzieci. Coraz więcej mężczyzn decyduje się na zostanie w domu i opiekę nad dzieckiem, a ich żony w tym czasie, pracują zawodowo, ostro pną się po szczeblach kariery i zarabiają naprawdę duże pieniądze. Okazuję się jednak, że nowoczesne bizneswoman wracając do domu, zachowują się agresywnie wobec swoich partnerów i mężów. Jak pokazują amerykańskie badania psychologa dr. Roberta J. Reid’a, w domowych pieleszach około 5% mężczyzn w ostatnim roku doświadczyło agresywnej przemocy fizycznej ze strony swoich żon, a co trzeci mężczyzna codziennej doznaje przemocy psychicznej. Kobiety wobec partnerów stosują: groźby, wyzwiska, policzkują, kopią oraz zmuszają do seksu.

Słaba płeć, nie jest więc taka słaba i bezbronna. Ale czy to wynik tylko naszych czasów? Na przestrzeni wieków wiele kobiet dyskryminowało inne kobiety i ostro walczyło z rywalkami o mężów i władzę.  W Anglii królowa Elżbieta I tak nienawidziła Marii Stuart, że  w końcu kazała ją ściąć, a przez całe swoje życie  obie panie ostro ze sobą rywalizowały. Anna Boleyn bez skrupułów odebrała królowej Katarzynie Aragońskiej, męża Henryka VIII oraz  przyczyniła się do jej usunięcia z dworu, unieważnienia małżeństwa i sama została żoną i koronowaną królową Anglii. W Rosji Katarzyna II z zazdrości, bezwzględnie eliminowała kobiety, które stały się obiektem zainteresowań jej kochanków.
Czy więc kobiety to rzeczywiście taka słaba płeć?…

 

 

Z głową po podwyżkę

Coraz więcej moich klientów pyta: Pani Izo jak prosić o podwyżkę? A ja na to odpowiadam nie proś, tylko zaproponuj podwyżkę w zamian za swoją prac.ę 

Wyższej pensji nie dostaje ten, kto się o nią nie upomni, jednak nie otrzyma jej również ten, który zażąda jej w nieodpowiednim stylu. Jeśli zatem uważamy, że zasługujemy na podwyżkę, to najpierw odpowiednio się niej przygotowujmy, aby nasze negocjacje z szefem zakończyły się sukcesem.

1.    Wybierz odpowiedni moment

Zanim zapukamy do drzwi szefa i poprosimy o podwyżkę warto, żebyśmy dowiedzieli się ile zarabiają osoby pracują na podobnych stanowiskach do naszego. Warto to sprawdzić nie tylko u nas w firmie ale także w innych o podobnej działalności. Następnie zastanówmy się   o jaką kwotę podwyżki możemy prosić szefa. By to obliczyć warto, abyśmy dowiedzieli się  w jakim aktualnie okresie znajduje się nasza firma. Bo jeśli akurat jest w „dołku” finansowym, ma kłopoty z pozyskiwaniem klientów lub właśnie zakończyła kosztowaną inwestycje to w tym momencie o podwyżce możemy zapomnieć.

Wymarzonym dla nas momentem na rozmowę o podwyżce będzie natomiast np.: odniesienie sukcesu prze firmę , wpływ dodatkowych pieniędzy a także niedawny sukces osobisty naszego szefa.
Sprawdźmy również na jakich zasadach są przyznawane podwyżki w firmie. Czy są one przyznawane raz na pół roku, raz na rok, po ocenach okresowych a może na koniec roku?

Postarajmy się także zaobserwować za co nasz szef przyznaje podwyżki i co najbardziej ceni u pracowników. Może się okazać, że oprócz przynoszonych przez nas zysków do firmy, szef ceni: kreatywność, lojalność, staż pracy, odpowiedzialność itd.

2. Umów się na spotkanie

Nie zaczynajmy rozmowy z szefem na korytarzu, podczas wspólnego lunchu lub w czasie luźnej rozmowy. Poinformujmy szefa kilka dni wcześniej, o tym, że chcemy z nim porozmawiać o podwyżce i ustalamy termin spotkania. Pamiętajmy przy tym, że najgorszymi terminami na takie spotkanie jest poniedziałkowy poranek i piątkowe popołudnie. Lepiej wybierzmy wtorki lub środy.
Do ustalenia daty spotkania wykorzystujmy także okazje typu: ukończenie studiów, szkolenia, które podniosło nasze kwalifikacje, pozyskanie cennego klienta dla firmy, ukończenie projektu, który przyniósł do firmy spory zysk itd. Zgranie prośby o podwyżkę z wymienionymi powyżej  sukcesami, zwiększa nasze szanse na powodzenie negocjacji o podwyżce.

Do udanej rozmowy o podwyżce ważne są nie tylko nasze sukcesy, odpowiedni czas ale także aktualne samopoczucie szefa. Jeśli szef jest przed urlopem, ma problemy z nadmiarem pracy lub po prostu od kilku dni jest nie w humorze, to nie zaczynajmy rozmowy o podwyżce.  Szef bardzo zajęty, spięty i ciągle się gdzieś spieszący, nie będzie miał głowy i ochoty do trudnych rozmów.
I jeszcze jedno, nie rozmawiajmy o podwyżce  przed i po urlopie naszym urlopie ,  po chorobie, po dłuższej nieobecności w pracy oraz wtedy kiedy niedawno popełniliśmy  w pracy błąd.
3. Pokaz że jesteś ekspertem
Jeśli już mamy wyznaczony termin spotkania, to przygotujmy się do niej  kilka dni wcześniej. Albowiem prosząc o podwyżkę musimy mieć przygotowane mocne argumenty przemawiające na naszą korzyść oraz musimy pokazać  ile jesteśmy warci dla firmy i jakie przynosimy jej korzyści.

Sporządźmy zatem na kartce spis naszych dotychczasowych i zdobytych kompetencji zawodowych. Na liście wypiszmy wszystkie osiągnięcia zawodowe, odniesione sukcesy, zdobyte kwalifikacje, mocne strony naszych  zdolności zawodowych, które są cenne dla firmy oraz nasze umiejętności miękkie np.: rzetelność, niezawodność i inne cechy naszego charakteru, które mają znaczenie w naszej pracy. Możemy też sporządzić kopie z wyliczonymi osiągnięciami i wręczyć ją szefowi podczas rozmowy .

Następnie przygotujmy się psychicznie do rozmowy i  pamiętajmy, że ta rozmowa  ma być korzystna dla obu stron i nie ma się stać  ringiem bokserskim w którym każdy walczy o swoją wygraną, stosujac ciosy poniżej pasa.

Dobrym sposobem na opanowanie nerwów jest przećwiczenie rozmowy z szefem. Spróbujmy więc w domu poprosić kogoś by odegrał rolę szefa albo poćwiczmy przed lustrem lub kamerą i zobaczmy jak wypadliśmy.

4. Zachowaj się profesjonalnie

Przyjdźmy na spotkanie kilka minut wcześniej. To da nam chwilę na uspokojenie, opanowanie emocji i zaowocuje pewniejszą postawą. Kiedy przekraczamy próg gabinetu szefa starajmy się być pewni siebie, ale nie aroganccy. Podczas rozmowy nie spierajmy się z szefem, mówmy spokojnie, rzeczowo i na temat. Unikajmy jak ognia:

v  Postawy roszczeniowej pt.: „Należy mi się podwyżka, bo inni też ją dostali”

v  Postawy „sierotki Marysi” pt.: „Muszę, dostać podwyżkę, bo mam ciężką sytuacje rodzinną”

v  Szantażu szefa, zmianą pracy, petycjami, rozmowami z zarządem itd.

v  Wdawania  się w emocjonalną dyskusje i słownych przepychanek

v  Głosu pełnego gniewu, wyrzutu lub wręcz przeciwnie błagalnego i uniżonego

 

Jeśli udało nam się uzyskać podwyżkę o której marzyliśmy to, pogratulujmy sobie. Jeśli jednak szef zaproponuje nam inną formę podwyżki, nie oponujmy od razu. Przemyślmy każdą propozycję i umówmy się na ponowne spotkanie.

Jeśli szef nie zgodzi się na podwyżkę to zapytajmy go o powód oraz starajmy się dowiedzieć od  czego ewentualna podwyżka jest uzależniona i kiedy możemy się o nią ponownie ubiegać.

Jeśli  w obecnym momencie szef nie jest nam w stanie zaoferować podwyżki, to zastanówmy się, czy jest to jedyna korzyść, jaką z tej pracy czerpiemy? Może się bowiem okazać, że doświadczenie zawodowe, jakie w danej firmie zdobywamy, jest w obecnym momencie cenniejsze dla nas niż pensja o kilkaset złotych większa?

 

Awans nie zawsze uczciwie zdobyty…

Czasem zdarza się, że dostaliśmy awans niezasłużenie. Wtedy ostra krytyka innych współpracowników jest jak najbardziej słuszna.   jednak tu  pojawia się pytanie co my mamy wtedy zrobić? Jak się zachować? Co mówić? Jak reagować na słuszną krytykę kolegów?

No cóż jeśli rzeczywiście niesłusznie awansowaliśmy lub używaliśmy oszustw, przekrętów na drodze do kariery to warto przyznać się przed samym sobą, że źle postąpiliśmy. Jeśli po drodze skrzywdziliśmy kogoś i jego kosztem dostaliśmy dane stanowisko to nie pozostaje nam nic innego jak przyznać się do tego, przeprosić daną osobą i powiedzieć szefowi, że komuś innemu należy się ten awans. Nie jest to łatwa sprawa, wymaga bowiem dojrzałości i umiejętności przyznania się do popełnionego błędu i nieuczciwego postępowania. Lepiej więc zawsze przed ubieganiem się o awans zastanowić się: Jak chce go zdobyć? Czy oszustwa i wykorzystywanie innych są celem, który uświęca środki do sukcesów zawodowych? Jak będę się czuć kiedy nieuczciwie zdobędę awans?

ERA „NA SZYBKO, NA JUŻ”

 Jestem skłonna stwierdzić, iż obecnie panuje „ERA NA SZYBKO – NA JUŻ” . Coraz więcej zgłaszających się do mnie ludzi biznesu to ludzie niecierpliwi. Niecierpliwość wiąże się z przymusem robienia wszystkiego na szybko, bo jak mówią „ Pani Izo przecież ktoś może mnie wyprzedzić”. Ta niecierpliwość udziela się wszystkim klientom, którzy chcą mieć zlecenia wykonane jak najszybciej . To z kolei powoduje że szefowie popędzają swoich pracowników i mówią „ masz to zrobić, bo jak nie to klient pójdzie gdzie indziej” i tak pracownicy siedzą po nocach i pracują.  Przyzwyczailiśmy się że w „epoce szybkiej informacji, szybko spływają  do nas informacje, dużo naraz nasz mozg dostaje impulsów informacyjnych. Ciągle musimy na tymi informacjami nadążać. Atakują nas maile, smsy, Internet,  Smart fony itd. Przyzwyczailiśmy się do szybkiego przepływu informacyjnego poprzez nowoczesne narzędzia elektroniczne jesteśmy stale podłączeni do informacji i tego samego zaczynamy wymagać od siebie. Jednak nie jesteśmy maszynami ale ludźmi.

Życie na szybko - blog Izabeli Kielczyk

 I tak oto chcemy na szybko:

  • odpoczywać – często trafiają do mnie menadżerowie wyższych szczebli i pytają „Pani Izo jak mogę szybko odpocząć?”- nie widzą i nie rozumieją, ze te dwa słowa są ze sobą sprzeczne! często menadżerowie chcą mieć  krótkie i efektywne urlopy np: 2 dniowe.
  • relaksować się –  bardzo często słyszę, „czy ma Pani szybką poradę, jak przez 5 minut tak się zrelaksować by móc znowu pracować znowu na 100%?”
  • osiągać sukcesy  - często zdarza się ze ludzie są niecierpliwi na drodze do kariery zawodowej.  Chcą  „na już, na szybko” osiągnąć sukces i bardzo stresują się z tego powodu, że nie osiągają go tak szybko jakby chcieli. To powoduje, że jeszcze szybciej chcą pracować a to powoduje zawały już u 30-latków! Do mnie coraz więcej ludzi biznesu przychodzi z takimi problemami.
  • pracować nad sobą na coachingu – bardzo często na sesjach słyszę „ Pani Izo ja chce szybko osiągnąć cel, jedna, dwie sesje wystarczą? Mogę pracować i przez 5 godzin na sesji byle na drugi dzień był efekt”. Ludzie zapomnieli,  że nasz mózg by nauczać się nowego nawyku, zachowania potrzebuje do tego  około 28 dni. Ten czas potrzebny jest na zrozumienie  dlaczego tak a nie inaczej się zachowuje, jaki cel chce osiągnąć  i jak mam tego dokonać. Czas to nas sprzymierzeniec a nie wróg. Zapominamy o tym w 21 wieku.
  • szybko odpowiadać klientom na zlecenia  - słyszę często od moich klientów, grafików, handlowców „przecież klient ma smart fona na wakacjach i sprawdzi, jak szybko zrobiłem zlecenie dla niego. Jak tego nie zrobię to pójdzie do kogoś innego, kto zrobi projekt na  3:00 nad ranem!”
  • szykować projekty dla szefa – bo szef się już się niecierpliwi i uważa, ze pracownik może być na 200% efektywny i dyspozycyjny
  • chodzimy, jemy ba, często nawet nie mamy czasu zjeść lub niecierpliwie stoimy w firmowym bufecie a w między czasie klikamy na telefonie i odpowiadamy na miale.  A era fastfood osiąga apogeum.
  • zasypiać – od zapracowanych menadżerów często słyszę pretensje „Pani Izo dlaczego  nie mogę szybko zasnąć?” , ba chcemy nawet szybko. krótko i efektywnie  spać, by nie tracić czasu.
  • się ze sobą komunikujemy – zmienił się nasz system komunikacji , obecnie nie rozmawiamy tylko wymieniamy informacje wysyłając  np: krótkie  smsy, maile. Nie mamy cierpliwości  by rozmawiać przez telefon czy pójść do kolegi którego biuro stoi kilka metrów od nas. Takie wymiany informacji służą rozwojowi relacji przedmiotowych między ludźmi a nie podmiotowych.

ZAPOMNIELIŚMY W TEJ GONITWIE, ŻE CZAS JEST NASZYM SPRZYMIERZEŃCEM NIE WROGIEM

Czas jest nam potrzebny do naładowania akumulatorów a ciągła niecierpliwość i pośpiech powodują ciągły, permanentny stres, który powoduje wyczerpanie emocjonalne, psychiczne i zdrowotne jak: przemęczenie, agresje, spadek nastroju rozdrażnienie, zniechęcenie, ciągłe infekcje, dolegliwości fizyczne bez przyczyn medycznych.